
Plany ogólne gmin i rewolucyjne zmiany w planowaniu przestrzennym. Co czeka inwestorów i samorządy w 2026?
Nowelizacja ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym (UPZP), obowiązująca od września 2023 roku, to największa od lat zmiana w systemie planistycznym w Polsce. Wprowadzenie obowiązkowych planów ogólnych gmin ma ograniczyć chaotyczną zabudowę i uporządkować politykę przestrzenną. Jednak nowe przepisy budzą liczne kontrowersje – zarówno wśród inwestorów, jak i w samorządach, które już teraz alarmują, że nie zdążą wypełnić nałożonych obowiązków.
Poniżej wyjaśniamy, jakie zmiany niesie UPZP 2023, czym są plany ogólne, jak wpłyną na warunki zabudowy, miejscowe plany zagospodarowania przestrzennego i procedury inwestycyjne.
Plany ogólne gmin – nowy fundament planowania przestrzennego
Najważniejszą zmianą wprowadzoną przez UPZP 2023 jest obowiązek uchwalenia planu ogólnego gminy (POG), który od 2026 r. zastąpi studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego. Zgodnie z ustawą, każda gmina musi przyjąć plan ogólny najpóźniej do 31 grudnia 2025 r..
Jeśli gmina nie uchwali planu ogólnego w terminie:
- nie będzie mogła wydawać decyzji o warunkach zabudowy,
- nie będzie mogła uchwalać nowych miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego (MPZP).
Eksperci już dziś alarmują, że terminu tego nie da się realnie dotrzymać. Gminy borykają się z niedoborem urbanistów i finansów, a dodatkowo wciąż brakuje kluczowych aktów wykonawczych. Najważniejsze rozporządzenie – dotyczące sposobu wyznaczania obszarów uzupełniania zabudowy – nadal nie zostało przyjęte.
Ministerstwo Rozwoju i Technologii stoi jednak na stanowisku, że terminów przesuwać nie zamierza.
Obszary uzupełniania zabudowy – koniec swobodnej zabudowy na WZ?
Obszary uzupełniania zabudowy (OUZ) to nowy, kluczowy element planu ogólnego. W uproszczeniu: jeśli działka nie znajdzie się w tym obszarze, inwestor nie uzyska warunków zabudowy, nawet jeśli działka dotąd była w zasięgu zabudowy zgodnej z zasadą dobrego sąsiedztwa.
Wyznaczanie OUZ odbywa się według algorytmu bazującego na istniejącej zabudowie i danych przestrzennych. Niestety, jak zwracają uwagę urbaniści i inwestorzy, w referencyjnych bazach (EGiB, BDOT10k) występują liczne błędy:
- budynki istniejące w terenie nie są uwzględnione w bazach,
- niektóre budynki z baz… już dawno zniknęły.
To oznacza, że obszary uzupełniania zabudowy mogą być wyznaczane w sposób oderwany od realiów, co budzi uzasadnione obawy inwestorów.
Co więcej, jeśli nieruchomość nie znajdzie się w OUZ ani nie będzie objęta MPZP, jedynym sposobem na uzyskanie możliwości zabudowy będzie procedura ZPI (zintegrowanego planu inwestycyjnego), realizowana na koszt inwestora.
Strategie rozwoju gminy a zmiana planu ogólnego
Kolejnym wyzwaniem dla samorządów jest obowiązek powiązania strategii rozwoju gminy z ustaleniami planu ogólnego. Choć strategia nie jest konieczna, by przyjąć pierwszy plan ogólny, każda jego zmiana w przyszłości będzie wymagała posiadania strategii, w której określono politykę przestrzenną.
To dodatkowe obciążenie organizacyjne i finansowe – tym bardziej, że często strategię i plany opracowują różne komórki urzędu, a prace są zlecane zewnętrznym firmom. Eksperci podkreślają, że w pośpiechu trudno będzie zagwarantować jakość tych dokumentów.
Miejscowe plany zagospodarowania przestrzennego – co dalej?
Nowe przepisy nie nakładają obowiązku uchwalania MPZP od nowa po przyjęciu POG. Jednak w praktyce wiele obecnych planów trzeba będzie zmieniać, by dostosować je do nowych ustaleń.
Pojawiły się wątpliwości interpretacyjne – czy art. 27a ustawy blokuje uchwalanie MPZP w trakcie opracowywania planu ogólnego? Część środowiska urbanistycznego twierdzi, że tak, co oznaczałoby zatrzymanie procedur planistycznych na wiele miesięcy. Inni eksperci, jak Joanna Świtlińska-Robutka, wskazują, że przepisy przejściowe jasno pozwalają na kontynuowanie prac nad MPZP według dotychczasowych zasad do czasu wejścia w życie planu ogólnego.
W praktyce wiele gmin – jak Gdańsk – już teraz wstrzymuje rozpatrywanie wniosków o zmianę MPZP do czasu uchwalenia planu ogólnego i weryfikacji zgodności nowych zamierzeń inwestycyjnych z jego zapisami.
Warunki zabudowy z limitem ważności
Istotną zmianą jest również wprowadzenie 5-letniego terminu ważności decyzji o warunkach zabudowy. Oznacza to, że inwestor, który nie zdąży uzyskać pozwolenia na budowę, będzie musiał ponownie występować o WZ. Okres przejściowy daje jeszcze czas na ich pozyskanie, co już powoduje znaczący wzrost liczby wniosków składanych w gminach.
Zintegrowane plany inwestycyjne – szansa czy bariera?
Alternatywą dla braku MPZP i negatywnego OUZ będzie Zintegrowany Plan Inwestycyjny (ZPI), tworzony na koszt inwestora. W zamian za możliwość realizacji inwestycji gmina może zażądać budowy dróg, sieci czy innych elementów infrastruktury. W praktyce koszty takich zobowiązań mogą być dla wielu inwestorów zaporowe.
Dlatego eksperci przewidują, że wysypu ZPI raczej nie będzie, zwłaszcza na terenach oddalonych od istniejącej zabudowy.
Podsumowanie: rewolucja planistyczna w cieniu chaosu?
Celem reformy UPZP jest ograniczenie chaotycznego rozlewania zabudowy i uporządkowanie polityki przestrzennej. W praktyce jednak:
- gminy nie mają kadr ani środków na przyjęcie planów ogólnych w terminie,
- obszary uzupełniania zabudowy budzą kontrowersje,
- inwestorzy masowo wnioskują o warunki zabudowy na zapas,
- procedury planistyczne już teraz w wielu gminach są wstrzymane.
Czy za dwa lata będziemy świadkami największego paraliżu inwestycyjnego od dekad? Na to pytanie dziś nie ma jednoznacznej odpowiedzi. Pewne jest jedno: zmiany w planowaniu przestrzennym dotkną każdego inwestora i każdą gminę. Warto śledzić je na bieżąco i odpowiednio wcześnie przygotować strategię działania.
